Komisja Etyki Rady Reklamy: skończmy z nadużywaniem pojęć "ekologiczny", "przyjazny środowisku", "eko" i "bio"

Sugerowanie w przekazie reklamowym, że produkty typu ekogroszek lub biomasa są przyjazne środowisku, należy uznawać za greenwashing - podkreśla KERR.

Zespoły orzekające Komisji Etyki Rady Reklamy (KERR) ustaliły liczne przypadki greenwashingu (ekościemy) dokonywanego poprzez stosowanie szczególnego rodzaju nazewnictwa w przekazach reklamowych. Reklamodawcy dosyć często decydują się na posługiwanie w sposób dalece dowolny takimi określeniami jak „ekologiczny”, „przyjazny środowisku” czy też po prostu „eko”. KERR podkreśla, że zdaje sobie sprawę z faktu braku jednoznacznej definicji pojęcia „ekologiczności”, ale jednocześnie uważa za istotne zwrócenie uwagi na fakt nadużywania tego rodzaju określeń.

Analizując pojawiające się przypadki licznych skarg oraz stanowisk reklamodawców, KERR podkreśliła, że stosowanie przedrostków „eko” lub „bio” w sposób dowolny, opierając się jedynie na fakcie, iż np. reklamowany jest produkt typu ekogroszek (sam zawierający w nazwie własnej omawiany przedrostek) lub opał pochodzenia naturalnego, może doprowadzić potencjalnych konsumentów do wniosku, iż zakupiony przez nich towar jest przyjazny środowisku. Tymczasem każdy rodzaj emisji środowisku szkodzi.

Po zasięgnięciu opinii ekspertów KERR podkreśliła, że za greenwashing należy uznawać również sugerowanie w przekazie reklamowym jakoby produkty typu ekogroszek lub biomasa były przyjazne środowisku.

KERR apeluje o zaprzestanie wykorzystywania w sposób nadmierny oraz dowolny pojęć takich jak „ekologiczny”, „przyjazny środowisku” oraz przedrostków typu „eko” oraz „bio” w konstruowanych przekazach reklamowych zawierających informacje o charakterze ekologicznym oraz o dokonanie zmian w zakresie nazwy produktów typu ekogroszek – KERR w tym zakresie popiera zmianę nazwy na „paliwo drobne”.

Katarzyna Kacprzak 663 Artykuły

Zajmuje się agencjami reklamowymi i eventowymi. Ma na oku studia produkcyjne i branżę OOH. Gdyby mogła wybrać byłaby kopistką w Bibliotece Aleksandryjskiej.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.