Wszyscy w odwrocie - branża reklamowa wobec rosyjskiej inwazji na Ukrainę

Najszybciej zaczęły reagować same marki. Holdingi reklamowe później, ale również pokazały jedność w tej sytuacji. Pomoc do Ukrainy płynie szerokim strumieniem - również z naszej branży

Minęły dwa pandemiczne, trudne lata. Branża reklamowa z zapartym tchem czekała na pierwsze prognozy odbicia koniunktury. W końcu one nadeszły. Ale nadeszło też to, czego nikt się nie spodziewał – wojna. A ta, nieobliczalna w swojej naturze, wpłynie zarówno na nasze umysły, na wskaźniki gospodarcze, jak i pogorszenie się sytuacji większości sektorów rynkowych. Jednak największa zapaść, wywołana przez sankcje, powinna dotknąć okupanta. Rosyjski rynek reklamowy również zareagował. Wszystkie holdingi działające na tym obszarze zdecydowały się z niego wycofać.

WPP jako pierwsze

Przyzwyczajonym do informacji o ekspansjach agencji na kolejne rynki, przyszło nam relacjonować coś zupełnie odwrotnego. Holdingi reklamowe zaczęły się wycofywać jeden po drugim. Poza grupą Havas, która nie prowadzi tam działalności operacyjnej, pięć z wielkiej szóstki poinformowało, że ich biznes zostaje zawieszony. Pierwszą grupą, która zdecydowała się na ten krok, była brytyjska sieć WPP. Firma, która zatrudnia w Rosji 1,4 tys. osób, oświadczyła, że opuszcza ten kraj, ponieważ prowadzenie tam działalności byłoby niezgodne z jej wartościami. W oświadczeniu wyjaśniła, że głęboko ubolewa nad wpływem tej decyzji na rosyjskich kolegów. Podziękowała im za zaangażowanie na rzecz firmy i klientów. Kilka dni później podobne oświadczenia opublikowały tego samego dnia IPG i Publicis.

W notatce skierowanej do personelu dyrektor generalny IPG Philippe Krakowsky wyjaśnił powody wycofania się z regionu, powołując się na nieudane rozmowy o zawieszeniu broni i eskalację ataków na cele cywilne, w tym szpitale. IPG początkowo miała nadzieję utrzymać wsparcie dla prawie 200 długoletnich pracowników w Rosji, ale Krakowsky powiedział, że konflikt się nasila, a wojna może trwać jeszcze przez jakiś czas. Holding pozostawi trzy rosyjskie sieci kreatywne (z większościowym udziałem) z wystarczającą ilością gotówki, aby płacić pracownikom co najmniej przez następne sześć miesięcy. Z kolei Publicis poinformował, że wycofuje się z Rosji i agencje pozostawia w rękach lokalnego managementu. Holding zatrudnia w tym kraju ponad 1,2 tys. pracowników. Dzień później komunikat w podobnym tonie popłynął z Dentsu. Obecnie trwa proces przekazania własności ze spółek należących do grupy w ręce lokalnych partnerów. Japońska grupa reklamowa prowadziła swój biznes w Rosji od 25 lat i zatrudniała tam 1,5 tys. osób. Ponad 90% jej biznesu stanowili lokalni klienci. Ostatnim na placu broni pozostał Omnicom, ale też nie czekał za długo. Teraz amerykański holding współpracuje z lokalnymi partnerami w celu zbycia wszystkich pozycji inwestycyjnych. Zaplanował proces, aby zapewnić ciągłość usług dla klientów i zapewnić przyszłość  rosyjskim kolegom. Szczegóły mamy poznać wkrótce.

Mocni w kryzysie

W pierwszych dniach wojny zastanawialiśmy się, jak dyplomatycznie pytać o wsparcie dla naszych ukraińskich braci. Wiedząc po pierwszych rozmowach, że wszelkie komunikaty z grup reklamowych zostały wstrzymane przez prowadzone działania humanitarne, byliśmy i jesteśmy nadal oczarowani ich postawą. – Aktualnie całą naszą uwagę kierujemy na pomoc naszym kolegom z Omnicomu w Ukrainie oraz pozostałym potrzebującym z tego kraju. Organizujemy im zakwaterowanie, miejsca pracy w Polsce oraz pomoc dla ich dzieci. Koncentrujemy całość swoich wysiłków na ściągnięciu naszych koleżanek z rodzinami z Kijowa. Szukamy im domów, organizujemy pobyt, pomagamy w stresie i traumie. Ich mężowie, rodziny, koleżanki zostali i pomagają m.in. w szpitalach w Kijowie. Następnie będziemy sobie odpowiadać na pozostałe, też ważne pytania – przekazała nam w pierwszych dniach wojny Grupa Media Direction.
 
W polskim oddziale Publicis Groupe od początku działa sztab kryzysowy, infolinia – rozbudowana w centrum informacyjne i psycholog posługujący się językiem ukraińskim. Wprowadzono instytucję opiekuna rodziny, który przejmuje rolę bezpośredniej pomocy we wszystkich sprawach poza finansowymi. 
 
– Ukraińcy pracujący u nas w Polsce otrzymali dodatkowy, 10-dniowy pełnopłatny urlop i jednorazową bezzwrotną zapomogę w wysokości 5 tys. zł. Sieć włączyła również swoje analogiczne mechanizmy wsparcia na każdym poziomie: finansowym – gwarantujemy wynagrodzenie przynajmniej do końca roku z wcześniejszą wypłatą premii, i materialnym, uruchomiliśmy globalną zbiórkę celową, na potrzeby konkretnych osób z ukraińskiego biura, a grupa mnoży te środki. Oczywiście ich też zatrudniamy, jeżeli potrzebują – mówi Piotr Piętka, CEO Publicis Groupe na Polskę, Ukrainę i kraje bałtyckie. 

W obliczu trwającej inwazji na Ukrainę spółki należące do holdingu WPP w Polsce zapewniają relokację i wsparcie pracownikom agencji działających w Ukrainie, jak i rodzinom ukraińskich pracowników w Polsce. Pomoc obejmuje wsparcie finansowe i logistyczne w transporcie oraz zakwaterowaniu. – Kiedy tylko dowiedzieliśmy się o ataku Rosji na Ukrainę, natychmiast zorganizowaliśmy pomoc dla pracowników WPP w Kijowie. W pierwszym kroku zaplanowaliśmy ich relokację, dzięki czemu z Kijowa do Warszawy udało się w sumie przenieść ok. 100 osób – zarówno pracowników naszych agencji, jak i ich rodzin. Jesteśmy świadomi, że jest to dopiero początek, dlatego pracujemy również nad bardziej scentralizowaną i długofalową pomocą – organizujemy mieszkania na wynajem długoterminowy, który opłacamy, wspieramy nasze koleżanki i kolegów z Ukrainy w rozpoczęciu pracy w Polsce oraz w dopełnieniu niezbędnych formalności związanych z zapisami do przedszkoli, szkół czy uczelni. Organizujemy również spotkania po ukraińsku dotyczące wsparcia psychologicznego i jesteśmy też w trakcie organizacji zajęć z języka polskiego. W działania na rzecz Ukrainy bardzo mocno zaangażowali się także nasi warszawscy pracownicy, z których jesteśmy bardzo dumni – mówi Izabela Albrychiewicz z WPP/GroupM Poland. Dowodów wsparcia  jest mnóstwo. Wszystkie grupy reklamowe mówią jednym głosem – „Pomagamy!”.

AdAid.eu

W związku z tragedią, jakiej doświadcza Ukraina, środowisko reklamowe postanowiło również zaoferować wsparcie poprzez ułatwienie osobom z Ukrainy znalezienia ofert współpracy w krajach Unii Europejskiej oraz kontaktu z agencjami reklamowymi, mediowymi, firmami produkcyjnymi, działami marketingu, komunikacji czy PR. Tak powstał AdAid. To inicjatywa społeczności reklamowej w Polsce współtworzona w porozumieniu z organizacjami branżowymi w Europie. Szeroko zakrojona kooperacja ma na celu nie tylko wyrażenie solidarności, ale ma przede wszystkim działać praktycznie – pozwolić na szybkie dotarcie z ofertami pracy i wsparcia do konkretnych osób. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem mobilizacji i zaangażowania naszej branży. Na platformie, tuż po jej uruchomieniu, pojawiło się mnóstwo ogłoszeń. Baza jest na bieżąco uzupełniana przez potencjalnych pracodawców i pracowników. Formularz umożliwia filtrowanie ogłoszeń, w tym także pod kątem pracy stacjonarnej, hybrydowej i zdalnej. Korzystanie z platformy jest oczywiście bezpłatne. – Od momentu uruchomienia platformy informacja o niej wciąż się rozprzestrzenia i każdego dnia otrzymujemy nowe zapytania o możliwość wsparcia lub dołączenia. Komunikacja już w pierwszym dniu działania wyszła poza granice Polski. W obecnym momencie jest to już projekt międzynarodowy o światowym zasięgu. Wspierają nas organizacje europejskie, takie jak EACA, Cannes Lions, ADCE – Art Directors Club of Europe, Ogólne Stowarzyszenie Agencji Komunikacyjnych GWA e.V. w Niemczech czy All-Ukrainian Advertising Coalition, ale także światowe, jak Effie Worldwide. Ogłoszeń przybywa, a już dziś ukraińscy specjaliści mogą znaleźć oferty z Wilna, Londynu, Zagrzebia, Amsterdamu, Bukaresztu i kilku miast Polski. Są także ogłoszenia o pracy zdalnej – komentuje Paweł Tyszkiewicz, general manager Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR.

W tym niepokojącym momencie historii każdy z nas stara się zapewnić bezpieczeństwo sobie i swoim najbliższym. Również naszym najbliższym sąsiadom zza wschodniej granicy, co pokazuje pełna mobilizacja społeczna jak również inicjatywy naszych kolegów – accountów, kreatywnych, mediowców i całego rynku reklamy w Polsce. Pełni nadziei na pokój, czekamy na lepsze czasy.

ADAID.EU

Zarejestrowanych pracodawców: 251 z 29 krajów

Zarejestrowanych profili osób: 511

Oferty pracy: 319

Wizyty na stronie od chwili startu platformy: 33 tys. (9,3 tys. z Polski, 6 tys. z Ukrainy, 1,3 tys. ze Stanów Zjednoczonych 0,58 tys. z Wielkiej Brytanii i 0,33 tys. z Czech)

Dane na 30 marca 2022 r.

Tekst: Maciej Florek, Katarzyna Kacprzak

Maciej Florek 2369 Artykuły

Czujnym okiem przygląda się domom mediowym, agencjom interaktywnym i producentom OTC. Odtajnia najbardziej ukryte przetargi. Jego pasją jest kolej i wszystko co z nią związane.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.