"Rozmowa o pracy" - ocena spotu Rocketjobs.pl

Oceniają: Katarzyna Nowacka, senior art director, Saatchi & Saatchi i Maciek Klimek, senior copywriter, MullenLowe Warsaw.

Klient: Rocketjobs.pl - "portal pracy przyszłości"
Koncept kreatywny: zespół marketingu RocketJobs.pl
Produkcja: F25
Reżyser: Mikołaj Sadowski
Katarzyna Nowacka, senior art director, Saatchi & Saatchi
 
Mówienie głosem młodych pokoleń w reklamie nigdy nie było łatwe. Zawsze wychodziło jakoś sztywno i nieśmiesznie. Ale podszywanie się pod głos Gen Z to prawdziwe wyzwanie, skok w przepaść (ze spadochronem, w którym plączą się linki).
 
Takiego wyczynu podjął się w swoim nowym cyklu na YT nowoczesny portal pracy RocketJobs.pl. Seria filmów nosi tytuł „Rozmowa o pracy”, a kolejne odcinki poruszają ważkie problemy z zadanego tematu. Mówią o oczekiwaniach generacji Z w stosunku do pracodawcy i o tym, czy studia są potrzebne, by znaleźć pracę marzeń. Ale jak mówią?
 
No nudno… Podpis pod ponad 3-minutowym filmem zachęca mnie do wsłuchania się w głos gen Z. No to odpalam, nastawiona na szybką i wywalającą w kosmos formę, zahaczającą jakkolwiek o niepojęty miszmasz, jakim jest Gen Z, a dostaję poprawny montaż poprawnych tekstów wypowiadanych przez młodych ludzi z castingu ubranych należycie wedle mody. Wszyscy usadowieni na tyłach aut podają pięknie swoje kwestie. Zero brudu, naturalności, oddolnej energii. Chyba znowu nam się linki w spadochronie poplątały. Wiem, że to lot niełatwy. Trzymam kciuki za dalsze odcinki i miękkie lądowanie.
 
Maciek Klimek, senior copywriter, MullenLowe Warsaw
 
Rocketjobs swoją najnowszą kampanię kieruje do "Zetek". Duży plus, że nie ugrzązł w koleinach wizerunkowego manifestu pokolenia, na które nieprzerwanie trwa sezon. Zamiast tego marka postawiła na kontent i oddała głos prawdziwym bohaterom. A jak wiemy, generacja Z ponad wszystko przedkłada autentyczność.
 
Tytuł formatu „Rozmowa o pracy” zasługuje na uznanie. To nie tylko zgrabna zabawa słowem, ale też mocny sygnał, że Rocketjob chce być aktywnym uczestnikiem dyskusji na temat rynku pracy. A to świetny ruch, żeby budować żywą i angażującą markę.
 
Jako portal z ogłoszeniami o pracę Rocketjobs ma dwóch klientów, dwie grupy docelowe, o których uwagę musi zabiegać – pracowników i pracodawców. I bardzo zręcznie z tego wybrnął. Zetki przejrzą się w filmach jak w lustrze i zobaczą w Rocketjobs miejsce dla siebie. A pracodawcy chętnie nadstawią ucha, żeby poznać oczekiwania swoich przyszłych pracowników.
 
W pierwszym odcinku marka przywołuje kontrowersyjną wypowiedź prof. Tata Maty o pracy 16 godzin na dobę. Dobrze, że sięgnęła po żywy i emocjonujący temat. Obawiam się tylko, że według internetowej miary czasu to może być już Biskupin.
 
Poza tym kampania Rocketjobs to pozytywny przykład nowoczesnego podejścia do komunikacji.
Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.