Razem zmieńmy mikromobilność na dobre

W cyku "Tylko w MMP Online" Mathieu Deloly, dyrektor generalny TIER Mobility w regionie CEE, mówi o zmianach - w infrastrukturze, regulacjach prawnych, ale też świadomości - niezbędnych, byśmy mogli żyć w bardziej zielonych, niskoemisyjnych miastach.

MMP: W Polsce postawiliście jak na razie na e-hulajnogi?

Mathieu Deloly, dyrektor generalny TIER Mobility w regionie CEE (na zdjęciu): Tak, jednym z powodów jest szybsze tempo zwrotu z inwestycji – elektryczna hulajnoga jest dwa razy tańsza niż e-rower. Również dla użytkownika oznacza to niższą cenę za przejazd. Szybszy zwrot inwestycji nie oznacza natomiast krótkiego cyklu życia pojazdu. Pamiętajmy, że mówimy o rozwiązaniu bardzo młodym - 5 lat temu pierwsze e-hulajnogi nie były konstruowane pod kątem modelu sharingowego, więc ich cykl życia był krótki, około 6 miesięcy. Hulajnogi TIER najnowszej generacji stworzone do celu sharingowego, które już są dostępne m.in. w Budapeszcie, mają służyć przez minimum 5 lat.

Kiedy pojawią się w naszym kraju?

Niestety mamy tu do czynienia z pewnym paradoksem. Pomimo naszych starań, aby tworzyć rozwiązania odpowiadające na potrzeby miast, prawo w Polsce nie pozwala nam wdrażać najnowszego modelu e-hulajnóg. Regulacje prawne ograniczają ciężar pojazdu do 30 kg. W trójmiejskich hulajnogach wprowadziliśmy pojemniki na kaski, ale musieliśmy je zdemontować 1 stycznia 2022 r., wraz z wejściem w życie nowelizacji przepisów. Próg 30 kg jest przekraczany wraz z ulepszeniem e-hulajnóg o nowe funkcjonalności, takie jak wspomniane boksy, kierunkowskazy czy CPS (Camera Positioning System), pozwalający na określanie pozycji pojazdu z nawet dziesięć razy większą dokładnością niż GPS.

W miastach zachodnioeuropejskich takich jak Paryż czy Londyn, gdzie nie ma limitu wagowego, praktycznie wszystkie nowe e-hulajnogi ważą powyżej 30 kilogramów. Oznacza to, że mamy tam pole do innowacyjnego rozwijania produktu, a co za tym idzie - udostępniania rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo użytkowników. Mamy nadzieję, że również w Polsce legislacja zostanie dopasowana do realiów rynkowych i pozwoli nam na dalsze rozwijanie oferty o modele e-hulajnóg wyposażonych w kaski czy kierunkowskazy.

Regulacje prawne, które nie nadążają za rozwojem technologii, to jeden problem, innym jest świadomość użytkowników. Hulajnogi porzucane na środku chodników budzą negatywne reakcje wielu pieszych.

E-hulajnogi wypożyczane na minuty to nowe rozwiązanie. Mieszkańcy miast i piesi powinni mieć czas na oswojenie się ze zmianami w przestrzeni miejskiej, a użytkownicy - na zapoznanie się z przepisami. Ponadto ktoś powinien je egzekwować. Kolejny istotny punkt, a właściwie kluczowy, to infrastruktura. Pamiętajmy, że wraz ze zwiększonym zainteresowaniem na rowery, dość długo czekaliśmy na rozbudowę sieci ścieżek rowerowych i stojaków. Nie byłoby problemu z porzuconymi na środku chodników hulajnogami, gdyby istniały specjalne strefy na ich parkowanie. Oczywiście nie jest to łatwe zadanie, ponieważ miasta nie są z gumy, a gdy już takie miejsca są, trzeba jeszcze dotrzeć z informacją do użytkowników i to wszystko wymaga czasu.

TIER jako jedyny operator w Polsce wprowadził pół roku temu system parkingów bonusowych, czyli miejsc stworzonych do parkowania, które użytkownik widzi w swojej aplikacji. Każda osoba, która kończy przejazd w jednym z tych wyznaczonych obszarów, dostaje 1 darmową minutę na kolejny przejazd z TIER.

Dodatkowo w miastach, w których oferujemy nasze usługi, o porządek w przestrzeni miejskiej dba zespół operacyjny TIER. Istnieje również możliwość samodzielnego zgłoszenia niepoprawnie pozostawionej hulajnogi za pośrednictwem naszej infolinii lub w aplikacji.

Usługi takie jak mikromobilność dosłownie proszą się o współpracę biznesu i władz miast.

Tak i obie strony wykazują wiele dobrej woli, szukają rozwiązań. Przykładowo w Krakowie ustalono, że byłe stacje rowerów publicznych mogą być też wykorzystywane jako miejsca parkowania e-hulajnóg. Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie rozpoczął pod koniec lipca proces wyznaczania stref do parkowania e-hulajnóg. Docelowo ma być ich 250 - w miejscach, gdzie jednośladów jest najwięcej. To pozytywne sygnały. Przykłady takich miast jak Paryż czy Tel Awiw pokazują, że przy odpowiednio rozwiniętej sieci miejsc do parkowania problem porzuconych hulajnóg prawie całkowicie znika.

Idąc dalej, chcielibyśmy w Polsce widzieć takie inicjatywy miast jak w Paryżu, gdzie do niedawna było 14 operatorów usług mikromobilności i panował chaos, a obecnie licencje mają trzy firmy: TIER, Lime i Dott. To pozwala miastu znacznie skuteczniej egzekwować określony standard jakości usług. Operatorom z kolei łatwiej rozwinąć biznes na opłacalną skalę, ponieważ liczba licencjonowanych pojazdów dzieli się między mniejszą liczbę konkurujących podmiotów i to przez konkretnie wyznaczony okres. W tej chwili każdy z paryskich operatorów ma licencję na 6 tys. pojazdów na okres 2 lat – to jest bardzo zdrowa konkurencja.

Takie regulacje nie są na razie obecne ani w Polsce, ani na Węgrzech czy Słowacji (dwóch innych rynkach, którymi kieruję w TIER), ani w Niemczech. Bariera wejścia jest więc bardzo niska - aby zacząć działalność wystarczy mieć aplikację i kupić pojazdy. Skoro w każdej chwili może pojawić się nowy operator bez wymogów co do standardów usługi, trudno jest planować działania na dłuższą metę. Dlatego chcielibyśmy, aby miasta miały większe możliwości prawne i mogły skutecznie reagować na działania operatorów, którzy nie przestrzegają ustalonych zasad.

Doświadczenie na rynkach globalnych wskazuje nam, że bliska współpraca z miastami to klucz do sukcesu w promowaniu odpowiedzialnej postawy wśród użytkowników e-hulajnóg i popularyzowaniu tej nowej, ekologicznej formy transportu. Dlatego jeszcze przed rozpoczęciem działalności operacyjnej w jakimkolwiek nowym mieście, nasz zespół przeprowadza konsultacje z lokalnymi władzami na temat parkowania czy stref ograniczenia prędkości. Takie rozmowy pozwalają nam dopasować usługi do miejsca, w którym działamy.

Miasta w całej Europie stawiają sobie obecnie ambitne cele redukcji emisji CO2. Firmy takie jak TIER, która jest neutralna klimatycznie od 2020 r., są ich naturalnym sprzymierzeńcem w tej strategii.

Oczywiście i tym bardziej chcielibyśmy mieć czytelne zasady konkurencji. Cena naszej usługi nie jest najniższa na rynku m.in. dlatego, że wszędzie, gdzie to możliwe, staramy się korzystać z odnawialnych źródeł energii i e-vanów. We Francji czy Szwajcarii 100% floty naszych pojazdów, które serwisują nasz sprzęt jest elektryczna. We Wrocławiu i Grodzisku Mazowieckim, panele zainstalowane na dachach naszych magazynów, odpowiadają już za większą część miksu energetycznego. Z kolei w Świnoujściu wszystkie pojazdy, z których korzystamy na potrzeby logistyki i serwisowania są elektryczne.

Naszą misją jest "zmiana mobilności na dobre", a głównym celem ograniczenie śladu węglowego w jak największym stopniu poprzez ciągłe doskonalenie wszystkich procesów i obszarów naszej działalności. Radykalnie zmniejszyliśmy nasz ślad węglowy przechodząc na ekologiczny model operacyjny z wymiennymi bateriami, ekologiczną flotą operacyjną i wykorzystanie energii odnawialnej we wszystkich naszych magazynach i biurach. W przeciwieństwie do innych firm, które jedynie równoważą swoją emisję dwutlenku węgla, my skupiamy się na unikaniu i ograniczaniu emisji, na przykład poprzez ładowanie naszych skuterów energią elektryczną, która jest w 100% wytwarzana tutaj w Polsce, ze źródeł odnawialnych.

Nie wiem, czy troska o bardziej zieloną przyszłość wystarcza, by użytkownicy e-hulajnóg w Polsce godzili się na wyższe ceny. Wprowadzacie może jakieś ulgi?

Średnia cena odblokowania e-hulajnogi TIER w Polsce to około 2,80 zł, a minuta jazdy kosztuje najczęściej 0,65 zł. Przy przeciętnej długości czasu jazdy, który wynosi w Polsce ok. 10 minut, koszt skorzystania z usługi to ok. 9 zł. Zdajemy sobie sprawę, że nie każdy może sobie pozwolić codziennie na taki wydatek, więc proponujemy – np. w Kołobrzegu – program TIER Connect, w którym posiadacze karty mieszkańca, po wpisaniu jej numeru w aplikacji, otrzymują darmowe odblokowanie.

Wprowadzamy też system rozwiązań dla firm, które mogą finansować lub współfinansować koszty przejazdów dla pracowników. Benefitem – zarówno dla pracodawcy, jak i pracowników, jest przyczynianie się do polepszenia stanu powietrza w mieście dzięki zeroemisyjnym przejazdom.

Musimy jasno powiedzieć, że niestety startujemy z innego punktu niż rowery miejskie, które mają dofinansowanie ze środków publicznych. W związku z tym koszt wypożyczenia e-hulajnogi jest dla użytkowników wyższy, jednak są oni chętni, aby korzystać z tego typu rozwiązań ze względu na wysoką jakość usług, dużą dostępność pojazdów, a także wygodę przejazdów, m.in. dzięki bezstacyjnemu modelowi ich parkowania.

Ostatnio na nośnikach OOH w wielu miastach w Polsce widoczna była kampania „Poruszaj się jak zwierzę. Jedź TIER” – lokalna adaptacja ogólnoeuropejskiej kampanii „Behave like an animal”. W Krakowie pojawiła się limitowana edycja 50 e-hulajnóg z graficznymi motywami żyrafy, lamparta i zebry. Czego mamy uczyć się od zwierząt?

W nazwie naszej firmy jest zwierzę (to właśnie znaczy po niemiecku TIER) i to zobowiązuje. Spośród ośmiu milionów gatunków zwierząt żyjących na Ziemi tylko jeden – człowiek – przyczynia się do emisji bezpośrednio zagrażających środowisku. W kampanii staramy się budować świadomość, że razem możemy zmienić mikromobilność na dobre, a świat zwierząt, które tworzą zeroemisyjne siedliska, powinien być naszą inspiracją. Pandemia COVID skłoniła wielu ludzi do myślenia bardziej w kategoriach dobra społeczności i to jest na pewno trend, który warto podtrzymać. Jako TIER chcemy być postrzegani jako sojusznik mieszkańców w tworzeniu niskoemisyjnych miast – to jest także nasza misja.

Rozmawiał: Paweł Piasecki

Paweł Piasecki 1032 Artykuły

Specjalizuje się w e-commerce i nowych technologiach. Pracował m.in jako tłumacz i redaktor, przez ponad 5 lat przygotowywał codzienny serwis prasowy dla przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Miłośnik muzyki klasycznej i jazzu.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.