Na co do kina w 2024 roku

Dla większości widzów odpowiedź jest oczywista - na premiery! Pragnieniu nowych doznań towarzyszy równie silna chęć oglądania ciągów dalszych historii, które już polubiliśmy.

Warto zauważyć, że aż 65% z TOP 20 premier 2024 roku stanowią kontynuacje kinowych przebojów, które przyciągały minimum milion widzów, a wielu udało się przekroczyć pułap dwóch milionów (np. „Król lew” w 2019 r. ponad 2,5 miliona) czy nawet zbliżyć do trzech milionów (np. „Minionki: wejście Gru” w 2022 roku). Wybiegając już myślami w nowy rok, przyjrzyjmy się bliżej filmom, które mają szansę znaleźć się w top 10 pod względem widowni.

Filmy familijne

Kino familijne od zawsze przyciąga szerokie rzesze widzów, z których ci mniejsi liczą głównie na dobrą rozrywkę, a starsi także na przemycenie przy okazji ważnych dla dzieci treści edukacyjnych. Zacznijmy od potencjalnego polskiego przeboju w tej kategorii. Już w styczniu na kinowych ekranach pojawi się uwspółcześniona wersja klasycznej bajki Jana Brzechwy, czyli „Akademia Pana Kleksa. Część 1” z Tomaszem Kotem w tytułowej roli. Premiera drugiej części jest zaplanowana na koniec przyszłego roku,

Wśród kontynuacji wielkich przebojów na uwagę zasługuje animacja „Kung Fu Panda 4” (premiera 8 marca). Poprzednie części, które miały premiery w 2008, 2011 i 2016 roku, przyciągnęły do kin w sumie ponad 2 miliony widzów (dane o frekwencji tu i dalej za BoxOffice.pl). W czerwcu hitem może okazać się animacja wytwórni Disneya „W głowie się nie mieści 2”. Pierwsza część miała premierę w 2015 roku i zgromadziła w kinach prawie milion widzów. W drugim miesiącu letnich wakacji sporo szumu może zrobić kolejna część animacji „Minionki”. „Minionki: wejście Gru” w 2022 roku według danych dystrybutora UIP zobaczyło w kinach 2,9 mln widzów, a w sumie wszystkie poprzednie części zgromadziły przed dużym ekranem ponad 7 milionów osób. Na grudzień zapowiada jest premiera „Mufasa: Król Lew”. Ciekawe, czy powtórzy sukces „Król lwa”, który w 2019 r. był najchętniej oglądaną premierą i osiągnął w polskich kinach frekwencję ponad 2,5 mln widzów.

Polskie sequele i biograficzne nowości

Według estymacji działu analiz Multikino Media na sporą frekwencję w 2024 roku może liczyć także szereg polskich filmów. Są wśród nich dwa sequele. Pierwszy to „Baby Boom, czyli Kogel Mogel 5” – film, który można oglądać już od 26 stycznia, będzie bazować na popularności poprzednich części cyklu, Miszmasz, czyli Kogel Mogel 3” z 2019 roku oraz „Kogel Mogel 4” z 2022 roku, które w sumie przyciągnęły do kin ponad 3 miliony widzów. W listopadzie 2024 r. zobaczymy już szóstą część cyklu „Listy do M”. To prawdziwy fenomen na rodzimym rynku - poprzednie części zobaczyło w kinach już prawie 10 milinów widzów!

Wśród przyszłorocznych nowości zwracają uwagę dwa filmy o wielkich postaciach z historii Polski – tej dawniejszej i tej niezbyt odległej. 26 stycznia na ekrany kinowe wejdzie „Kos” w reżyserii Pawła Maślony z Jackiem Braciakiem w tytułowej roli generała Tadeusza „Kosa” Kościuszki, który w 1794 r. wznieca powstanie przeciw Rosjanom z udziałem nie tylko szlachty, ale także dotychczas obojętnych sprawie narodowej chłopów. W gwiazdorskiej obsadzie znajdą się m.in. Bartosz Bielenia, Agnieszka Grochowska, Andrzej Seweryn i Robert Więckiewicz. „Takiego kina historycznego w Polsce jeszcze nie było” – zapewnia producent filmu Leszek Bodzak. Na listopad zapowiadany jest natomiast biograficzny film „Kulej” (tytuł roboczy) w reżyserii Xawerego Żuławskiego o jednym z największych polskich bokserów wszech czasów – Jerzym Kuleju. W roli tytułowej wystąpi bardzo lubiany aktor młodego pokolenia Tomasz Włosok.

Kadr z drugiej części Diuny. Źródło: Multikino Media.
Kadr z drugiej części Diuny. Źródło: Multikino Media.
Przeboje z Hollywood

W 2023 roku bardzo ważną rolę odegrały hollywoodzkie blockbustery (nie przypadkowo jednym z najpopularniejszych hasztagów ubiegłego roku był #Barbenheimer), więc i w zestawieniu najbardziej wyczekiwanych premier nowego roku nie może zabraknąć wielkich hitów zza oceanu. 1 marca do kin podążą zapewne licznie miłośnicy science fiction oraz talentów aktorskich i urody Timothée Chalameta i Zendayi, by zobaczyć drugą cześć „Diuny”. Pierwszą część filmu w reżyserii Denisa Villeneuve’a zobaczyło w 2021 roku ponad milion widzów.

Na wielki hit października przyszłego roku zapowiada się natomiast „Joker: Folie à deux” z Joaquinem Phoenixem i Lady Gagą w rolach głównych. W 2019 roku „Joker” był jednym z najchętniej oglądanych tytułów w naszym kraju i na całym świecie. W polskich kinach i zgromadził widownię przekraczającą 1,9 mln osób.

Nadchodzące premiery to okazja do realizacji w kinie kampanii reklamowych o dużym zasięgu. Warto wykorzystać filmowy potencjał planując działania na 2024 rok.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.