Gorąco, ale pokojowo - rewolucja w polskich mediach

Rewolucja w polskich mediach rozpisana jest nie na dni, ale na miesiące i nie dotyczy jedynie TVP, Polskiego Radia i PAP, ale również Rady Mediów Narodowych, KRRiT, prasy regionalnej i być może domu mediowego Sigma Bis.

Fot. Shutterstock.com
Fot. Shutterstock.com
Jeśli coś dziwi w rewolucji w mediach publicznych, która właśnie rozgrywa się na naszych oczach to fakt, że zaczęła się tak późno, bo niemal tydzień po ukonstytuowaniu się nowego rządu.

Forma przejęcia władzy nad mediami publicznymi – jakkolwiek będzie oceniana od strony prawnej – była pokojowa, co mogło być zaskoczeniem dla części obserwatorów. Chwilami było gorąco, ale jednak pokojowo. I to nie dla tego, że w gmachu TVP pojawiała się policja.

Nawet nocne i dzienne protesty polityków prawicy w siedzibie TVP na Woronicza, realizowane ponoć w ramach „interwencji poselskiej” uznać należy raczej za średnio udany happening, niż rzeczywistą próbę wymuszenia zachowania status quo. Aktywność polityków prawicy dowiodła, że nie odrobili oni lekcji public relations. Dowody? Milczenie dotychczasowego prezesa TVP Mateusza Matyszkowicza, selfie posłanki Joanny Lichockiej w reżyserce TVP Info, czy Ryszard Terlecki z wuwuzelą, której jednak nie użył.

Bez wątpienia strategia zastosowana przez Bartłomieja Sienkiewicza, ministra kultury, a więc reprezentanta skarbu państwa, właściciela Telewizji Polskiej, przez najbliższe miesiące będzie dyskutowana i po prawej, i po lewej stronie sceny politycznej przez wszelkie media.

Część prawników przypomniało przy okazji, że na mocy konstytucji akcjonariusz-właściciel mediów publicznych – czyli w tym wypadku właśnie minister kultury – powinien mieć zapewnione instrumenty dla ochrony własności i innych praw majątkowych. I Sienkiewicz z tej możliwości skorzystał. Dostrzegł lukę legislacyjną dotyczącą Rady Mediów Narodowych i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i zastosował przepisy zawarte w... Kodeksie spółek handlowych. Rozwiązanie błyskawicznie oprotestowała Rada Mediów Narodowych.

Nazwisko nowego prezesa TVP nie było chyba dla nikogo zaskoczeniem. Tomasz Sygut od kilku dni wymieniany był w gronie pewniaków do fotela szefa telewizji publicznej. Bardziej zaskakujący był wybór Piotra Zemły na stanowisko przewodniczącego nowej rady nadzorczej. Nie jest on osobą powszechnie znaną i kojarzoną dotąd z mediami. Ale warto wspomnieć, że jako prawnik reprezentował część uczestników protestów antyrządowych w ostatnich latach – również tych zatrzymywanych pod siedzibą TVP Info.

W pierwszym dniu pracy nowego kierownictwa Telewizji Polskiej widzowie zamiast „Wiadomości” mogli zobaczyć krótkie wystąpienie Marka Czyża, dziennikarza, który ma być nową twarzą głównego programu informacyjnego TVP1. Czyż zapewnił widzów, że zamiast obrazu (malowanego przez polityków) dostaną teraz fotografię (ukazującą rzeczywistość), a zamiast zupy (propagandy) – wodę (która jest bez smaku, a więc „bezstronna”, „obiektywna”). Od strony retorycznej wystąpienie sprawne i godne pochwały. Czy te metafory były jednak zrozumiałe dla wszystkich przeszłych i przyszłych widzów „Wiadomości”? Być może nie doceniam rodaków, ale wątpię.

Co nas czeka teraz? Bez wątpienia szybka wymiana szefów anten i głównych jednostek strategicznych TVP. Mam nadzieję, że nowe kierownictwo przy okazji rewolucji nie wyleje dziecka z kąpielą. W strukturze TVP, nawet tej rozbrajanej przez ostatnie osiem lat, jest kilka jednostek profesjonalnych, skutecznych biznesowo i dobrze zarządzanych. Mam tu na myśli przede wszystkim Biuro Reklamy TVP i Biuro Sprzedaży i Współpracy Międzynarodowej TVP, dwie jednostki, które ze względu na charakter magazynu „Media Marketing Polska” i naszych serwisów najczęściej bierzemy pod lupę. Wspomnę tylko, że w ostatnim raporcie „Biura Reklamy” („MMP” nr 12/2023), opublikowaliśmy badanie brokerów m.in. telewizyjnych, przeprowadzone przez Kantara. Jasno z niego wynika, że branża reklamowa wysoko ceni sobie transparentność polityki handlowej Biura Reklamy TVP. Pojawiły się już jednak sygnały, że pierwsze decyzje kadrowe nowego szefa TVP dotyczą też części kierownictwa Biura Reklamy.

Zapewne rewolucja w mediach publicznych rozpisana jest co najmniej na kilka miesięcy. Zmiany obejmą nie tylko Telewizję Polską, Polskie Radio i Polską Agencję Prasową. Można spodziewać się likwidacji Rady Mediów Narodowych, ponownego wzmocnienia pozycji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (lub wręcz przemodelowania tego organu). Można też spodziewać się „wygaszania” lub przebudowy biznesu domu mediowego Sigma Bis.

Rewolucja obejmie zresztą nie tylko media publiczne. Równie pilnej odbudowy wymaga cały segment prasy regionalnej, dziś w portfolio PKN Orlen. Ale to już trochę inna opowieść.

Tekst: Piotr Machul, zastępca redaktora naczelnego "Media Marketing Polska"

Gorącą sytuację wokół TVP na bieżąco relacjonujemy w MMP24.pl:

Tomasz Sygut nowym prezesem TVP

Sejm RP przegłosował uchwałę dotyczącą mediów publicznych i PAP

Piotr Machul 392 Artykuły

Zajmuje się tematyką mediową, głównie telewizyjną i radiową. Przeżył kilkuletni romans z copywritingiem. Zdecydowanie woli dziennikarstwo. Dziwne, że nie mieszka w czeskiej Pradze, bo uwielbia to miasto.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.