Publicis Groupe: czas oglądania telewizji z reklamami zmalał o 8% w ub.r.

Mimo tego rynek reklamy telewizyjnej według szacunków Publicisu urósł w ub.r. o 3,3%.

Według analiz  Publicis Groupe rynek reklamy telewizyjnej w czwartym kwartale ub.r. wzrósł zaledwie o 0,4% rok do roku. W całym ubiegłym roku wzrost ten wyniósł 3,3%.

Analitycy Publicisu zwracają uwagę, że istotny wpływ na dynamikę wpływów reklamowych stacji telewizyjnych miał spadek nakładów na sponsoring i product placement w czwartym kwartale. Po 12 miesiącach 2023 r. wydatki na reklamę spotową w TV wzrosły o 3,7%, w samym czwartym kwartale wzrost ten wyniósł zaś rok do roku 1,1%. Jednocześnie inwestycje w działania sponsoringowe spadły o 0,9% w skali całego roku i o 6,4% w czwartym kwartale.

Jednak jeszcze istotniejsze zmiany następowały w zeszłym roku w tym jak i na czym widzowie spędzali czas przed telewizorami. Ogółem w minionym roku widzowie zasiadali przed odbiornikami średnio 3 godziny 20 minut, to jest mniej o prawie 12 minut w stosunku do 2022 r. (czyli o 5,5% krócej). Jednak największe zmiany dzieją się w obrębie pozatelewizyjnych źródeł sygnału, średni ich udział wyniósł 14,9% i był wyższy od ubiegłorocznego o 2,3 pkt proc. Mowa tu m.in. o odbieraniu za pomocą telewizora podłączonego do internetu sygnału z platform oferujących streaming wideo, na przykład Netflix, Disney+ czy Player, a ponadto o oglądaniu kanałów niemonitorowanych przez Nielsena (np. HBO). Po odliczeniu tychże źródeł czas spędzony na oglądaniu TV dostępnej reklamowo zmniejszył się o niemal 15 minut (o 8%).

Prognozy inwestycji reklamowych w telewizji na 2024 r. pozostają optymistyczne, analitycy Publicis Groupe zakładają, że możliwy jest do powtórzenia wzrost z 2023 r.

– Wbrew oczekiwaniom czwarty kwartał przyniósł spowolnienie na rynku reklamy telewizyjnej. Październik tradycyjnie jest jednym z najmocniejszych miesięcy w roku, a w ub.r. dodatkowym impulsem dla reklamy TV były wybory parlamentarne. Jednak w listopadzie mogliśmy odczuć już wyhamowanie pozytywnych tendencji z wcześniejszych kwartałów, a grudzień przyniósł spadek przychodów spowodowany głównie mniejszymi inwestycjami w sponsoring. Warto jednak pamiętać, że w analogicznym okresie 2022 r. odbywały się mistrzostwa świata w piłce nożnej – komentuje Iwona Jaśkiewicz-Kundera, chief investment officer w Publicis Groupe Polska. – Kolejna duża impreza piłkarska, czyli Euro 2024, będzie na pewno stymulować wydatki reklamowe w bieżącym roku, zwłaszcza jeśli naszej reprezentacji uda się awansować do mistrzostw. Kolejnym atrakcyjnym wydarzeniem dla widzów i reklamodawców będą igrzyska olimpijskie w Paryżu. Zbliżają się także wybory samorządowe, ale ich wpływ na rynek reklamy odczuwalny będzie przede wszystkim na poziomie lokalnym – dodaje.

Zauważa, że prognozy makroekonomiczne są optymistyczne, polska gospodarka będzie w 2024 r. rosła przede wszystkim dzięki popytowi konsumpcyjnemu. – Zakładamy więc pozytywny scenariusz dla reklamy telewizyjnej – deklaruje Jaśkiewicz-Kundera.

Maciej Burlikowski 1752 Artykuły

W "Media & Marketing Polska" od 2000 r. Zajmuje się m.in. branżą telekomunikacyjną, usług finansowych, samochodami i energetyką. Uwielbia podróże dalekie i bliskie.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.