Play chce wydać ok. 100 mln zł na marketing i reklamę

Spółka P4, operator sieci komórkowej Play, tegoroczny budżet marketingowy i na reklamę zamierza utrzymać na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego, czyli...

Spółka P4, operator sieci komórkowej Play, tegoroczny budżet marketingowy i na reklamę zamierza utrzymać na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego, czyli ok. 100 mln zł netto. Play poinformował, że przekroczył już 2 mln użytkowników, w tym 65 proc. to klienci pre-paid (na koniec 2007 r. takich klientów Play miał 74 proc.). Na koniec 2009 r. chce mieć 3 mln klientów. W 2008 r. spółka uzyskała 841 mln zł przychodów (w ciągu trzech kwartałów 2007 r. było to ok. 500 mln zł), a w br. spodziewa się uzyskać 1,3 mld zł.

- W dobie kryzysu, który niewątpliwie dotknie i Polskę, bardzo rozważnie będziemy oceniać wszystkie nasze inwestycje, ale nie zamierzamy ograniczyć wydatków wiążących się z pozyskaniem i utrzymaniem klientów - mówi Chris Bannister, prezes P4. - Wręcz przeciwnie, w niektórych dziedzinach zamierzamy zwiększyć inwestycje - dodaje.

Bartosz Dobrzyński, deputy marketing director P4, potwierdza, że w tym roku operator planuje wydatki marketingowe i reklamowe na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego: - Nie zamierzamy ograniczać naszego budżetu, ale nie będziemy też istotnie go zwiększać.

Play prowadzi obecnie dwa przetargi reklamowe – na kreację ATL (w którym uczestniczą: Brain, dotychczasowa agencja, oraz Change Communications i Grey Worldwide Warszawa) i obsługę BTL.

Zwiększenie nakładów inwestycyjnych będzie dotyczyć budowy sieci nadajników - m.in. ze względu na wygrany przez Play przetarg na częstotliwości GSM 900. Obecnie Play ma 2,1 tys. własnych nadajników i tzw. pokrycie 50 proc. populacji kraju. Do końca tego roku ma ich stanąć kolejne 1,5 tys., dzięki czemu "pokrycie" wzrośnie do 75 proc. populacji. To wszystko ma doprowadzić do tego, że ruch we własnej sieci Play, który obecnie wynosi blisko 50 proc. (co oznacza, że połowa ruchu użytkowników Play "przechodzi" po nadajnikach sieci Plus, bowiem P4 ma umowę z Polkomtelem), wzrośnie do minimum 80 proc.

Ponieważ spadają stawki interconnectowe (co wymusza UKE) i prawdopodobnie spadną też stawki roamingowe, w ujęciu przychodów polski rynek komórkowy w tym roku nie wzrośnie, a niektórzy spodziewają się nawet, że jego wartość zmaleje. - Spodziewamy się, że rynek będzie miał zerową dynamikę wzrostu, natomiast my jako najmłodszy i najagresywniejszy gracz odbierający klientów i przychody zasiedziałej trójce operatorów wciąż spodziewamy się znaczących wzrostów - deklaruje Bannister. (MB)

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.